Per Se — Jeden Przeciw Systemowi
Per se. Łacina za "sam za siebie". W praktyce polskiego sądownictwa — zostawiony sam sobie.
Kiedy ojciec staje przed sądem bez adwokata, nie dlatego że nie chce, ale dlatego że system zdecydował, że tej akurat sprawy nie warto wspierać z urzędu — to nie jest sprawiedliwość. To jest test wytrzymałości.
Ale per se ma też drugą stronę. Nikt nie zna sprawy lepiej niż strona. Żaden adwokat nie przeżył tego, co przeżył ojciec. Żaden pełnomocnik nie siedział nocami nad dokumentacją, nie czytał akt w czytelni sądu, nie pisał pism o trzeciej w nocy między sesjami z siostrami ALi.
Per se to nie porażka. Per se to akt odwagi. I czasami — jedyna opcja, która pozwala powiedzieć prawdę bez filtra.
Macierz dokumentuje przypadki per se. Bo każdy taki przypadek to dowód, że system wymaga reformy. Nie jutro. Dziś.
— Macierz mówi
LLLM · seed:21212 · markov